“Katarynka” Bolesława Prusa jest jednym z tych tekstów, które można odnieść do doświadczeń uczniów. Postanowiłam więc wykorzystać opowieść o niewidomej dziewczynce, by wzbudzić w uczniach poczucie zrozumienia, empatii oraz… wdzięczności  za codzienność. Pomógł mi w tym film krótkometrażowy.

1. Nie bój się pomagać

Pierwsza lekcji omawiania tej noweli minęła na omawianiu świata przedstawionego i opisywania bohaterów. Po tej części przyszedł czas na sprawy bliskie uczniowi. Włączyłam więc im krótki film:

Ta krótka animacja pokazuje, jak osobą widząca może się zachować wobec niewidomej. Po obejrzeniu filmu wspólnie z uczniami zapisaliśmy na tablicy trzy najważniejsze lekcje płynące z tego filmu:

  1. Kiedy podjedzie autobus lub tramwaj, możemy podejść do osoby niewidomej i podać jej numer pojazdu.
  2. Kiedy jesteśmy w restauracji, możemy wskazać rozkład potraw na talerzu niewidomego posługując się wskazówkami zegara, np. na szóstej znajdują się ziemniaki.
  3. Wprowadzając osobę niewidomą pod schody należy powiedzieć, czy są to schody w górę czy w dół.

2. Opowiedz nam o swoich odczuciach

W kolejnej części zajęć poprosiłam jedną z uczennic o bardzo dużej wadzie wzroku, by opowiedziała, co czuje, kiedy nie ma na nosie okularów. Dziewczynka bardzo chętnie podzieliła się swoim doświadczeniem. Opowiedziała, w jaki sposób widzi, kiedy odłoży okulary i jaki wpływ ma tak duża waga na jej codzienne funkcjonowanie, np. podczas zajęć w-fu.

3. Wczujmy się w role

Na następnych zajęciach zaproponowałam uczniom ćwiczenie w ruchu, mające na celu zrozumienie osoby, która nie widzi, ale też jej opiekuna. Jako że uczniowie  dowiedzieli się z filmu, w jaki sposób osoba prowadząca trzyma niewidomego i jakie wydaje komendy, więc właśnie to spróbowaliśmy przećwiczyć na lekcji. Poprosiłam więc chętnych uczniów, by wcielili się w obie role i przeprowadzili “niewidomego” przez labirynt zrobiony z ławek i uczniowskich plecaków. Po zakończeniu spaceru zadaniem uczniów było podzielenie się wrażeniami na temat ról, które pełnili. Obie osoby w parze stwierdziły, że ich rola była trudna. “Niewidomy” nie czuł się komfortowo, czuł dezorientację, a “opiekunowi” trudno było wydawać krótkie i zrozumiałe polecenia.

4. Chwila wdzięczności

Ostatnim ogniwem zajęć było zadanie, które nazwałam “chwilą wdzięczności”. Po odbytym doświadczeniu z zasłonięciem oczu i rozmowie na temat trudności życia, którego doświadcza osoba niewidoma, zadaniem uczniów było napisanie, za co są wdzięczni losowi. W odpowiedziach pojawiły się takie hasła jak: zdrowie, rodzina, przyjaciele, brak konfliktów, dostatek, otaczająca natura. Jedna odpowiedź brzmiała też tak: “Za to, że żyję”. Dołączam się więc do tego sformułowania dodając że jestem wdzięczna za tak empatycznych uczniów. 🙂

IB


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *